czwartek, 3 stycznia 2013

Czym jest optymizm i czy może pomóc w rehabilitacji?



Ryszard Stach odwołuje się do definicji określającej optymizm, jako: „względnie trwałą tendencję do spostrzegania, wyjaśniania i oceniania świata i zjawisk w nim zachodzących w kategoriach raczej pozytywnych niż negatywnych oraz względnie trwałą skłonność do przewidywania i oczekiwania  przyszłych, mniej lub bardziej konkretnych, wydarzeń związanych z podmiotem, jako raczej dla niego pomyślnych niż niepomyślnych w przypadku niepewności odnośnie możliwości zaistnienia tych wydarzeń, przy czym tendencja do pozytywnej oceny świata oraz oczekiwanie pomyślności służą usprawnieniu procesów adaptacji, czyli poprawie ogólnego dobrostanu jednostki” (Stach 2006, str.17). Ogólnie mówiąc, optymistycznie nastawiona jednostka jest przekonana, iż może zrealizować wyznaczony sobie cel i wierzy, że pojawiające się okoliczności będą raczej sprzyjać jego realizacji, niż ją utrudniać

Z kolei Alberoni skupia się na charakterystyce człowieka optymistycznego bardziej niż na dookreśleniu samego pojęcia optymizmu. Opisuje on optymistę, jako osobę ufającą innym, dostrzegającą w każdym człowieku jego cechy pozytywne, przy świadomości istnienia także cech negatywnych. Jednakże optymista wierzy, iż cechy pozytywne wezmą górę nad negatywnymi. Optymiści lubią rozmawiać z innymi ludźmi i nie żałują czasu poświęconego, by ich zrozumieć i wysłuchać. Optymiści preferują obserwowanie ludzi i wyciąganie z tych obserwacji wniosków. Optymista jest otwarty na nowe doświadczenia, co pomaga mu w sytuacjach kryzysowych znaleźć właściwe rozwiązania, częstym dla nich sposobem zachowania jest przetwarzanie sytuacji negatywnej w sytuację pozytywną, a zatem można odnieść wrażenie, że cechą optymizmu w tym kontekście jest po prostu szukanie dobrych stron (Alberoni, 1997).

M. Seligman  pisze raczej o optymistach niż samym optymizmie. Zwraca uwagę, że dla optymisty porażka jest tylko chwilowym niepowodzeniem, że jej przyczyny ograniczają się tylko do jednego przypadku. Optymiści nie są skłonni obarczać samych siebie winą, ponadto są to ludzie nie zniechęcający się na skutek porażek. Swoje niepowodzenia przypisują czynnikom zewnętrznym, a  porażki traktują jako jednorazowe „incydenty” (Seligman 1996).  To, co zdaniem Seligmana odróżnia optymistów i pesymistów, to styl wyjaśniania pomyślnych i niepomyślnych zdarzeń życiowych.  Dwa najważniejsze wymiary tego stylu, to stałość i zasięg. Stałość w odniesieniu do przyczyn stanowi swego rodzaju przekonanie o czasie ich trwania. Natomiast zasięg, to przekonania dotyczące przestrzeni, w której działają dane przyczyny. Optymista wyjaśnia swoje niepowodzenia, jako chwilowe, natomiast powodzenia uważa za bardziej stałe. Uważa także, iż porażki mają zasięg ograniczony oddziałując tylko na niewielką sferę życia, a sukcesom przypisuje uniwersalne oddziaływanie. Jeśli pacjent ma problemy z wykonaniem jakiegoś ćwiczenia, to w świetle poglądów Seligmana będąc optymistą uzna, iż: „tym razem mi się nie udało” (wyjaśnienie chwilowe) oraz: to „ćwiczenie jest dosyć trudne” (zasięg ograniczony). Pesymista w analogiczne sytuacji pomyśleć może, iż: „jak zwykle nie potrafię wykonać tego ćwiczenia” (niepowodzenie jako coś stałego) oraz: „wszystkie ćwiczenia zlecane mi przez fizjoterapeutę są takie trudne” (zasięg uniwersalny) (Seligman 2005).

Janusz Czapiński (2008) pisze, iż optymizm możemy rozumieć, jako skłonność do przypisywania pozytywnych znaczeń niejednoznacznym obszarom rzeczywistości. Optymizm, jego zdaniem, powiązany jest z funkcjonowaniem mechanizmu inklinacji pozytywnej, rozumianej jako tendencja do zauważania i wyolbrzymiania znaczenia raczej pozytywnych aspektów rzeczywistości, a więc przewagi wartościowania pozytywnego nad negatywnym. Do zmagania się ze światem niezbędny jest taki właśnie mechanizm- „generator nadziei i zadowolenia umożliwiający podtrzymywanie pozytywnego optymistycznego nastawienia do życia i przyszłości w najbardziej nawet niesprzyjających okolicznościach” (Czapiński 2004 str. 98).

M.Scheier i C. Carver optymizm traktują, jako zmienną osobowościową, nazywaną dyspozycyjnym optymizmem. Oznacza on skłonność do optymizmu, będącą niejako tendencją do zachowań optymistycznych, rozumianych, jako uogólnione oczekiwanie pozytywnego wyniku pojawiającej się sytuacji, a także przekonanie, że niepomyślne sytuacje zdarzać będą się bardzo rzadko lub też wcale (Scheier, Carver, 1987).

Optymizm jest tu swego rodzaju mechanizmem regulacyjnym decydującym w pewien sposób o podejmowanej aktywności i wyborze celów. Osoba optymistyczna wierzy, iż uda jej się osiągnąć wybrany cel, co z jednej strony pomaga jej podejmować decyzje, a z drugiej skłania do kontynuowania wysiłków zmierzających do realizacji celu, nawet w niesprzyjających okolicznościach.


Badania dowodzą (Poprawa, 1996), iż optymizm może być istotnym zasobem człowieka pozytywnie wpływającym na samopoczucie oraz stan fizyczny. Optymizm zwiększa także odporność na stresujące wydarzenia życiowe i wspomaga odnoszenie sukcesów w życiu zawodowym i osobistym. Osoby nastawione optymistycznie ponadto efektywniej wykorzystują przykre informacje o ich stanie zdrowia, co sprzyjać może bardziej aktywnej postawie, zmierzającej do odzyskania zdrowia (Aspinwall, Brunhart, 2000).

Analiza sposobów ujmowania optymizmu w literaturze daje podstawę do przypuszczania, iż wywierać on może korzystny wpływ na przebieg procesu rehabilitacji. Optymistyczny pacjent nie będzie się zniechęcał pod wpływem niepowodzeń, będzie za to bardziej skłonny do kontynuowania nawet monotonnych programów rehabilitacyjnych wierząc w ich skuteczność. Przekonanie o tymi, iż pomimo pewnych trudności, przyszłość będzie raczej pozytywna niż negatywna może mobilizować pacjenta do wzmożonych wysiłków, by o tę przyszłość „walczyć”.

Skoro optymizm niesie ze sobą pozytywne skutki dla chorego ważnym wydaje się pytanie: czy optymizmu można się nauczyć?  A może poziom optymizmu jest wrodzoną i stałą właściwością człowieka, z góry „zaprogramowaną”, jak kolor oczu czy wzrost? Próbę odpowiedzi na tak postawione pytania postaram się przedstawić Czytelnikowi w kolejnym artykule - czy optymizmu można się nauczyć, do lektury którego już dziś serdecznie zapraszam.





Literatura:
Alberoni, F. (1997). Optymizm. Warszawa: Książka i Wiedza
Aspinwall, L.G., Brunhart, S.M. (2000). What I do know won’t hurt me: Optimism, attention to negative information, coping, and health.W: J.E. Gillham (red.) The science of optimism and hope: Research essays in honor of Martin E.P. Seligman (s. 162-200). Philadelphia: Templeton Foundation
Czapiński, J. (1985). Wartościowanie - zjawisko inklinacji pozytywnej (o naturze optymizmu). Wrocław: Ossolineum
Czapiński, J. (2004) Psychologiczne Teorie Szczęścia. W J. Czapinski (red.) Psychologia Pozytywna Nauka o Szczęściu, zdrowiu, sile i cnotach człowieka, (s. 51-102) Warszawa:  PWN
Czapinski., J. (2001)  Szczęście- złudzenie czy konieczność. Cebulowa teoria szczęścia w świetle nowych danych empirycznych. W:  M. Kofta, T. Szutrowa (red.) Zbudzenia, które pozwalają żyć, szkice ze społecznej psychologii osobowości (s. 266-306) Warszawa: PWN
Poprawa R. (1996).  Zasoby osobiste w radzeniu sobie ze stresem. W: G. Dolińska-Zygmunt (red.) Elementy Psychologi Zdrowia  (s. 101-136). Wrocław: Wydawnictwo Uniwersytetu  Wrocławskiego
Scheier, M.F., Carver,  C.S. (1987).  Dispositional optimism and physical well-being: the influence of generalized outcome expectancies on health. Journal of Personality, 55(2), 169-210
Seligman, M.E.P (1996). Optymizmu można się nauczyć.  Poznań: Media rodzina
Seligman, M.E.P. (2005). Prawdziwe Szczęście, Psychologia pozytywna a urzeczywistnienie naszych możliwości trwałego spełnienia.  Poznań: Media rodzina
Stach, R. (2006). Optymizm-Badania nad optymizmem jako mechanizmem adaptacyjnym.  Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

1 komentarz:

  1. Postawa optymistyczna może mieć znaczący wpływ na przebieg rehabilitacji. Żmudne ćwiczenia prowadzone przez fizjoterapeutę stają się dla takiego pacjenta wyzwaniem, pracą. Optymiści nie zniechęcają się, wyciągają wnioski z niepowodzeń, trwają w postanowieniach. Podczas pracy z dziećmi przekonałam się wiele razy o znaczeniu osobowości w skutecznej fizjoterapii.

    OdpowiedzUsuń